Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

19/03/09 11:49:00

AnaPaula długo gotuje się tą soczewice? Robę to pierwszy raz :oops: Pati trzymam kciuki za dzisiaj :cmo: A spotkanie...ja jestem na tak,ale może nie Karpacz... mi osobiście lepiej byłoby dojechać do Katowic, a chyba najwięcej :wink: dziewczyn jest z okolic Śląska :D

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

18/03/09 09:54:59

Zuch z Pawełka :D Pati dziś miło na opatrunku nie będzie, ale nie tak koszmarnie jak wczoraj :pr: Karen kanapa godna takiej księżniczki jak Zuzia :okk: Daga jak podoba ci sie mieszkanie i otoczenie, to nie zastanawiaj się nad lokalizacja. Elita wiedeńska mieszka na obrzeżach stolicy :mis: Moja koleżanka mieszkała w dzielnicy Favorit a od kilku lat mieszka 45 km od Wiednia ( wybudowali dom)i oboje są bardzo zadowoleni, pomimo, ze oboje dojeżdżają do pracy w szpitalu w Wiedniu. Z Twoimi możliwościami nie będziesz mieć problemu, żeby przekonać męża do swojej opcji :P Karolina bądź dla siebie dobra :lol: nie musisz być perfekcyjna panią domu :P Odpoczywaj, bo nie długo skończy się spokojniejszy czas dla Ciebie i zacznie się wersja hard, jak u Eli :sss:

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/03/09 22:55:12

Pati, mam nadzieję, ze mały robi siusiu... W pierwszych dniach gojenia pomocne mogą być nasiadówki tzn zaparzony urosan przecedzony i dodany do miski z ciepłą przegotowaną wodą, to pomoże i zachęci do sikania i jednocześnie zdezynfekuje śluzówkę i przyspieszy gojenie. I oczywiście "święty" rivanol na przymoczki- gazik nasączony rianolem owinąć wkoło siuraczka i pielucha. Zmieniać , ale nie za często, bo każda manipulacja w tej okolicy to dla małego stres :( Co do ściągania napletka to szkoły są różne, jedni ściągać inni, ze nie. Do roku nic się nie robi. Później można ćwiczyć przy kąpieli, we wodzie ale nic na silę. Czasem chirurdzy zalecają smarowanie skóry napletka 0,5 % maścią Hydrocortizonum w celu zmiękczenia i uelastycznienia, ale nie polecam stosować na własna rękę, bo to steryd. Bartoszowi dam rade ściągnąć napletek, ale jest jeszcze taka "błonka", która trzyma i tam też zbiera się mastka, ale nie ruszam tego, chociaż może zdążyć się taka akcja jak dziś u Pawełka. U starszego syna tez tak było, z czasem brzegi tej błonki puściły, ale nie dookoła. poszłam do chirurga, gdzieś tak w wieku 4-5 lat, żeby później syn nie miał pretensji, ze zaniedbałam i musi się wstydzić. Obejrzał i powiedział, ze resztę załatwi mu dziewczyna :lol: :lol: :roll:

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/03/09 20:59:26

Pati nie doczytałam wszystkiego (odpisze później) ale nie obwiniaj się za to co sie stało, bo mogło stać się /może się stać się każdemu synkowi :( Na pewno dostałaś zalecenia (jeszcze jutro będzie makabra) ale, rób mu przymoczki z rivanolu.

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/03/09 09:57:26

Daga usmialam sie z tej dziwki i czekolady :D miałaś pomysły :shock: Chyba zostało Ci to do dziś :lol: Wesoła dziewczyna z Ciebie Toska tak mi żal tej dziewczyny....życiowa tragedia :( To są problemy! A nie jakieś pierdoły dnia codziennego nad którymi człowiek się rozwodzi... Często zdarza mi się modlić, Boże nie dopuść żebym kiedykolwiek przeżyła swoje dziecko.... Nie ma większej tragedii dla matki :( Na sama myśl napływają łzy do oczu :( Miedzy moimi starszymi dziećmi jest 2,5 roku różnicy i powiem, ze bardzo dobra różnica na każdym etapie ich rozwoju. Przyznać trzeba, ze na początku 3-4 miesiące było ciężko :roll: Teraz mam duża różnice wieku miedzy tamtą dwójka a Bartoszem, tak wiec naprawdę mały chowa się jak jedynak :P: :D Podzielę jednak zdanie Patulki, ze może nie wszystko ale większość determinuje wychowanie. A zachowań pro społecznych dziecko uczy się w przedszkolu później w szkole, a że jest to dla dziecka mało przyjemne :( to inny temat :D Bartosz, na szczęście po 2,5 doby przestał gorączkować i obyło sie bez antybiotyku :lol: Żadnych innych objawów, w 3 dniu dostał wysypki na tułowiu :shock: Mślałabym, ze to trzydniówka, ale tą już miał. Podejrzenie padło na różyczkę, ale na tą był szczepiony. Ale to moje diagnozy :lol: Nie ważne co to było, grunt, ze przeszło :mis: :mis: :mis: Ela :puk: byle do wiosny :D