Czy są tu przyszłe mamy z Wrocławia???

09/01/08 13:14:46

WITAM To ja chyba jestem jedną z niewielu, której waga po ciąży odpowiada. W ciąży utyłam 23 kg ale przed ciążą ważyłam 47 kg :cry: Teraz wreszcie ważę 55 (w porywach 56) i jestem bardzo zadowolona, chociaż nie mam się w co ubrać :lol: Michała "pakuję" w śpiworek, bo też się ciągle rozkopuje. Jak z niego wyrośnie to kupię większy, bo mam pewność, że jest mu w nim cieplutko :lol: Zielna - jak tam samopoczucie ciężarnej??? :lol: :lol:

Czy są tu przyszłe mamy z Wrocławia???

07/01/08 12:11:42

WITA WAS KOBIETA PRACUJĄCA :lol: :lol: Zielna ja uwielbiam prasować :!: :lol: :lol: Jak mam duzo do prasowania, to wyręczam się maglem elektrycznym :lol: Dostałam go w zeszłym roku na urodziny, i muszę przyznać, że to super sprawa. Jest mały, zmieścił sie pod schodami. Wyciągam go tylko wtedy jak mam naprawdę dużo do prasowania. Rzeczy małego to normalnie 2 sekundy :lol: Polecam :lol: Mam strasznego lenia :lol: Poza tym strasznie się "pożarłam" rano z mężem :cry: No tak mnie wkurzył... że szok :!: :evil: Faceci to naprawdę inny gatunek :cry: :!:

Czy są tu przyszłe mamy z Wrocławia???

06/01/08 10:56:56

WITAM NIEDZIELNIE :lol: A co tu takie "echo" :?: :cry: Powyjeżdżałyście na weekend??? :lol: Michał spał całą noc :lol: Normalnie totolotek z tym moim dzieckiem :lol: Wyspałam się i mogę siadać do roboty :lol: Zielna na pewno poradzisz sobie z dwójką dzieciaczków :lol: Dzielna z Ciebie kobitka :lol: Ja macierzyństwo mam zamiar zakończyć jednak na jednym dziecku :cry: Życzę Ci, aby to była fasolka, bo synka juz masz :lol: Igulina ja też znam bardzo wiele osób, które twierdzą, że Warszawa jest okropna, ale są to najczęściej osoby, które w Warszawie znają tylko Pałac Kultury :lol: Mnie w ogóle bardzo irytuje, jak ktoś mówi, że Wrocław jest ładniejszy :!: Wrocław jest piekny, i nie chciałabym mieszkać gdzie indziej, ale porównywanie dwóch tak różnych miast, jest po prostu głupie. I Warszawa i Wrocław mają swój własny, niepowtarzalny "klimat". Mieszkasz koło Łazienek :lol: Super miejsce :lol: Mnie zawsze marzyło się mieszkanie na Powiślu, a tymczasem mieszkam we Wrocławiu na Muchoborze Wielkim... i też jest dobrze :lol: MAM DO WAS PYTANIE . Macie może jakieś "cudowne" sposoby na pielęgnowanie pupy maluszka? Michał od mniej więcej 2 dni, ma chyba wysypkę :cry: Nie wiem od czego, bo od samego początku używam tych samych pampersów, chusteczek i "mazideł" i nigdy wcześniej nie miałam problemów ze skórą Michała właśnie w tym miejscu. Smarowałam mu pupę Sudekremem, potem Bephantenem i nic... żadnej poprawy, a nawet mam wrażenie jest trochę gorzej :cry:

Czy są tu przyszłe mamy z Wrocławia???

05/01/08 17:36:26

NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA SARENKI :lol: :lol: :lol: [url=http://www.glitter-graphics.com:38owkfkx] [/url:38owkfkx]

Czy są tu przyszłe mamy z Wrocławia???

04/01/08 20:43:01

WITAM Przede wszystkim Evcia pięęęęęękne ząbki :lol: W ogóle śliczny ten Twój Maciuś :lol: Mój Michaś na razie wytwarza tylko heeektolitry sliny i nic poza tym :lol: Fajnie, że przenosisz się do Warszawy :lol: Ja uwielbiam to miasto :lol: Pewnie dlatego, że znam je lepiej niz Wrocław, bo mam tam dużo rodziny i często tam bywam (a raczej bywałam, zanim urodził się Michał). Macie juz mieszkanie czy dopiero szukacie? Daj znać to popytam znajomych. Igulina i Czekając-na-Maluszka [url=http://www.glitter-graphics.com:30nmtwhw] [/url:30nmtwhw] dla Hani i Michałka z okazji ukończenia 3 miesiąca :lol: :lol: Dla Michasia spóźnione :oops: ale najszczersze na świecie :lol: Judar nie wiem dokładnie, ale coś mi świta, że zwiększona ilość płytek krwi = zwiększona krzepliwość. I poziom musiałby być chyba raczej duzo wyższy. Trzymam kciuki, żeby Sarence nic złego nie było :!: Ja drugi dzień pracy mam za sobą :lol: Teściowa zadowolona i Michaś też :lol: Dzisiaj w nocy obudził się o 2:00, zjadł i od razu zasnął... by ponownie obudzić się o 5:00 i nie spać do 9:00 :cry: :cry: W dzień spał dużo, więc tej nocy chyba znowu się nie wyśpię :cry: A tak się cieszyłam, że przesypia całą nockę :cry: No trudno... :lol: Jeśli chodzi o moją pracę, to pracuję jako tłumacz. Niestety moja koleżanka do końca ciąży musi byc w szpitalu (czyli do czerwca) i musiałam szybciej wracać do biura, bo 2 tłumaczki w biurze to za mało (w sumie jest nas 4). W tej branży niestety (lub stety :lol: ) zawsze jest "kupę" roboty i ciężko jest w ogóle cokolwiek zaplanować, bo często wyskakuje coś na cito, i zamiast jechać np. na zaplanowany wcześniej weekend do Karpacza, siedzi się w domu przez sobotę i niedzielę i "dziobie" na komputerze :cry: Dzisiaj nic mi się nie śniło ale to chyba dlatego, że prawie nic nie spałam :lol: